Hejka :) no więc w
sumie to możemy zaczynać, co nie? Naszą dziwną historię o Kendrze i Secie :D Od
razu mówię, że akcja dzieje się po 5 części, czyli moja ,,część” jest to część 6-ta.
No to, powodzenia w czytaniu!
Kendra siedziała przed domem na schodach. Patrzyła w ziemię nieobecnym wzrokiem. To co się nie dawno wydarzyło bardzo zszokowało Kendrę. Tak bardzo cieszyła się, że poznała Paprota, ale świadomość o tym, że jeden z Wiecznych popełnił samobójstwo trochę ją denerwowała. Nie miała już żadnych wątpliwości, że przyciąga pecha, jakieś fatum krąży nad nią. Zmarła przy niej Luna, Nial, Tammy, Kurisok, Dougan, Efira, Gavin (który zresztą okazał się mrocznym Navarogiem, księciem demonów), Mark, Krzepkonogi, i wiele innych osób. Fakt, że niektórzy zasłużyli na to swoim zachowaniem, ale musieli umierać przy niej? Przypadek? Wątpię.
- Hej Kendra, co jest?- zapytał Paprot. Dziewczynka podskoczyła. Nie zauważyła jak Paprot podchodził.
- Całkiem nieźle- odparła. Czuła się okropnie, okłamując wszystkich. Wcale nie czuła się dobrze. Mówiła tak by nikt się nie martwił.
-Mam cos dla ciebie- rzekł Paprot po czym siadając obok Kendry wręczył jej małe zawiniątko.
- Co to?- spytała.
-Otwórz a się dowiesz- odpowiedział melancholijnie Paprot. Kendra zaczęła rozdzierać papier. Zamarła, gdy zobaczyła co jest w środku. Były to malusieńkie figurki, może po 7 cm, smoka i jednorożca. Stały koło siebie jakby nigdy nic. Smok do złudzenia przypominał Navaroga, a jednorożec Paprota. Smok stał trochę styłu, ale był dobrze widoczny. Czyżby Paprot chciał przypomnieć Kendrze o Gavinie? Fakt, przez ostatnich parę dni często wspominała Gavina, jaki był, jakim okazał się zdrajcą, mimo, iż od jego śmierci minęło dosc sporo czasu, Kendrze w ostatnich dniach jej dawny przyjaciel ciągle chodził po głowie. Być może Paprot chciał jej przypomnieć, że Gavin to przeszłość, teraz tylko on się liczy. Ale.. to nie w stylu Paprota…
-Dziękuję- powiedziała cicho Kendra. Spojrzała na chłopaka. Ten się uśmiechnął.
-Pamiętasz Gavina co nie?- zapytał. No ba! Jak Kendra mogła by go nie pamiętać! Był jej przyjacielem!
-Muszę ci coś o nim powiedzieć.. ostatnio moja mama wysłała
jedną z wróżek do miejsca gdzie stała kiedyś zapomniana kaplica, na tą górkę. Na
niej ta wróżka znalazła list. Widniał na nim podpis Navaroga z wczorajszą
datą..
Tutaj macie rysunek Kendry i Setha :)
Pozdrawiam! /Cosia :*
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że chociaż ty wierzysz w mego brata i zrobisz go dobrym człowiekiem yyyymmmmm....no smokiem ale nie ważne
OdpowiedzUsuń